Oceń: (0) (0)

~asia16

, 2010-01-01 14:12:22, 33 odp
Tematy: śmierć

na czym polega powieszenie się??

chcę wiedzieć jak toczy się proces człowieka wieszającego się? ile to trwa? po jakim czasie następuje zgon? czy ofiara cierpi ? jak to mniejwięcej wygląda??

Odpowiedzi udzielone na to pytanie

5 minut temu


Oceń: (0) (0)

Katiaa 24 dni temu

Ja probowalam zabic sie kilka razy i dalej jakas sila mnie tu trzyma co zabawne nigdy nie trafilam do szpitala. Zaczęło się już we wczesnych latach szkolnych od zwyklych nadciec niby podcinania zyl jednak nie na tyle głębokich by sie cos wydarzyło. Później bylo kilka podobnych mało inwazyjnych wydarzeń. Kryzys nastąpił jak zostawil mnie facet. Kombinowalam co zrobić aŻ w końcu upilam sie i rozbilam autem. Każdy zwalil to na brawure mlody wiek i alkohol nikt sie nie domyslil ze była to proba samobójcza. Polezalam kilka dni w szpitalu nic mi się nie stało oprócz kilku krwiakow. Potem siedzialam na l4w domu obalając dalszy plan destrukcji. Przy czym oczywiście czekałam aŻ mój byly sie odezwie. Bezskutecznie.. po kilku tyg meczenia zabrałam kabel od komputera i poszlam sie powiesic na drzewie. Stracilam przytomność.. Zostala gruba sina prega na szyji jednak kabel sie zerwał ja zylam nadal.. Nie wiedzac co ze sobą zrobić ppbieglam na tory i rzucilam sie pod pociąg. Nikt mi pewnie w to nie uwierzy ale przezylam. Chyba że strachu skulilam sie tak ze nie lezalam na szynach a pod nimi. Jak pociag sie zatrzymał zaczelam uciekać. A później balam sie wrócić do domu bo moja mama pracuje na kolei a ja myślałam że zatrzymanie pociągu przez probe sampbojcza powoduje dochodzenie i po zagubionych rekawiczkach mnie znajda tz poinformuja ja... Blakalam sie dalej szukając innych prob ale tak Bardzo sie balam ze mnie śledzą ze wróciłam neo domu. Na zajutrz w golfie poszlam do pracy i dalej sie meczylam. Moj były sie nie odezwal ale kto inny probowal mi pomoc i mimo że nie kochalam go tak jak poprzedniego mialam cel przeZ kilka lat. Teraz I on mnie zostawił.. po raz kolejny wyrzucil jak zabawkę a ja dalej nie chce zyc i kombinuje co sobie zrobic tyle prób nawet zabić skutecznie sie nie potrafię

Oceń: (0) (0)

~specu 6 miesięcy temu

@jaroszek, to jesteś hardcorem, że tak dużo prób wykonywałeś. Chociaż nie wiem, po co te jakieś spocone skarpetki i olej. To wygląda trochę tak jakbyś w ten sposób dążył do orgazmu, czerpał z tego przyjemność. No ale nie ważne.

Mówicie tu, że rodzina samobójcy jest najbardziej poszkodowana, że cierpią, że samobójstwo to tchórzostwo itd. Zauważcie jednak, że największą traumę przeżywa samobójca. Bo co musi czuć człowiek, który podejmuje tak straszną decyzję? Chyba trudno sobie wyobrazić jak on cierpi.

Zgodzę się, że w wielu przypadkach samobójstwo nie jest dobrym wyborem, że jest inne rozwiązanie. Nie zawsze tak jednak jest. Znam przypadki ludzi, którzy są chorzy przewlekle, nieuleczalnie i popełniają samobójstwo nie tylko dlatego, że nie widzą sensu życia, czy też cierpią fizycznie ale po prostu nie chcą być ciężarem dla bliskich. Czy można takiego człowieka nazwać tchórzem? Tchórz, bo co? Bo chce odciążyć rodzinę od problemu jaki im sprawia? Znam przypadek młodego człowieka z Niemiec, który dowiedział się, że ma raka i się zabił. Wiele osób pewnie też słyszało o kobiecie w USA, która po tym jak się dowiedziała, że jest nieuleczalnie chora wyjechała do stanu, w którym legalna jest eutanazja i tam postanowiła odejść godnie z tego świata. Wielu się zastanawia, czy to jest etycznie, czy nie. Warto jednak czasem powstrzymać się przed ocenianiem tych ludzi, bo każdy z nich to inny przypadek, inne przeżycia, uczucia, inny stan psychiczny i fizyczny.

Oceń: (0) (0)

~jaroszek 6 miesięcy temu

Czytam tego typu artykuły już od dłuższego czasu. Są różne teorie co do wieszania się. Każda inna. Postanowiłem sprawdzić wszystkie (klamka, stanie na czubku palców u stóp, podcięciu taboretu pod nogami, zsuwanie się po linie w dół drzewa to lekkiego zaciśnięcia, wciągnięcie za szyję w górę) oprócz zrywania rdzenia kręgowego. Przy każdej próbie był obok mnie kolega. Mimo wszystko za każdym razem byłem przygotowany na przypadek śmierci.

1. Wciągnięcie za szyję:
W garażu miałem kołowrotek pod sufitem. Gdy miałem założoną linę na szyi kiwnąłem koledze, który mnie gwałtownie wciągnął. Poczułem mocne szarpnięcie i mocne zaciskanie się liny. Zrobiło mi się dobrze i straciłem po ok. 5 sekundach przytomność. Łącznie tych prób było 3. Każda z tym samym wynikiem.

2. Zsuwanie się po linie w dół:
a) z pętlą na szyi zsuwałem się w dół. Bolało coraz mocniej, aż straciłem przytomność. Prób było 3.
b) miałem wysmarowaną szyję olejem. Podczas spuszczania się w dół nie było takiego bólu, lecz i tak straciłem przytomność po kilku sekundach. Prób było 3.

3. Podcięcie taboreta/krzesła spod nóg:
Doszło do gwałtownego zaciśnięcia pętli. Szybko jednak straciłem przytomność. Prób było 3.



Teraz ciekawsze metody, więc bardziej opisane.


4. Stanie na palcach:
Mam na poddaszu belkę konstrukcyjną, taką, że jak człowiek wisi, to dotyka czubkami palców u stóp podłogi.
a) wszedłem na stopień i zawiesiłem się. Kolega zabrał ten stopień spod nóg. Miałem kapcie, na których swobodnie stałem. Czułem linę jak mi się zaciska. Tym razem było inaczej. Zaczęło robić mi się coraz lepiej. Straciłem przytomność po 15 sekundach. Prób było 3. Przy drugiej doszło do orgazmu.
b) Tym razem byłem w suchych skarpetkach. Czułem zaciskającą się linę na szyi. Lecz też stałem na palcach. Było mi dobrze. Dostałem orgazmu. Przytomność mi odeszła po ok. 15 sekundach. Prób było 3.
c) Tym razem byłem boso, suchą stopą. Efekt ten sam tylko bardziej stabilniej stałem. Przytomność straciłem po ok. 15 sekundach. Prób było 3.
d) było lato, 36 stopni. Wybrałem się na spacer w traperach. Po co? Żeby mieć spocone i wilgotne skarpetki. Tym razem wieszając się zacząłem się ślizgać na wilgotnych skarpetkach. Pętla zaciskała mi się stopniowo. Było super, orgazm przy każdej z trzech prób.
e) rozlałem olej pod belką, aby suchą stopą zacząć się ślizgać. Efekt właściwy. Ślizgałem się tak przez ok. 10 sekund. Do stracenia przytomności. Orgazm był dwa razy z trzech prób.
f) Tym razem nasączyłem skarpetki olejem. Efekt i doznania te same jak w punkcie e. Prób było 3.

5. Klamka:
Najbardziej tajemniczy sposób powieszenia. Ten sposób mi się podoba, ponieważ za każdym razem dostaje się orgazmu.
a) w kapciach, wisiałem około 20 sekund, nie ślizgałem się. Mogłem się odwiesić. Prób było 3.
b) w suchych skarpetkach, wisiałem około 20 sekund, lekko się ślizgałem, czułem pętlę, która powoli się zaciska. Prób było 3.
c) sucha, bosa stopa, wisiałem około 20 sekund, nie ślizgałem się, mogłem się odwiesić. Prób było 3.
Dalej nie będę wymieniać w podpunktach, bo przy wieszaniu się na wilgotną skarpetkę, plamę oleju czy na nasączone olejem skarpetki. Te trzy sposoby, doznaniami i efektem są takie same. Wieszasz się w któryś z tych trzech sposobów. Zaczynasz się ślizgać. Czujesz jak lina Ci się zaciska na szyi stopniowo. Ślizgasz się przez ok. 25 sekund. Jest mega. Powoli tracisz przytomność. Prób było po 3 na każdy sposób.



Wyjaśnijmy sobie kilka rzeczy:
a) podczas każdego wieszania bolą oczy od ciśnienia krwi, jest to do wytrzymania.
b) ten opis podałem tylko do wyjaśnienia Waszych wątpliwości. Niech on Wam nie posłuży w praktyce.
c) po straceniu przytomności pojawia się ciemność i nic więcej. Widzimy ją, ale nie możemy myśleć.
d) na każdy problem jest rozwiązanie.

Pozdrawiam,

Oceń: (0) (0)

jacek1985 7 miesięcy temu

ja też chce się zabić..... nie wiem czy pętla czy pociąg....

Oceń: (0) (0)

~Midi 9 miesięcy temu

Znam osobę która próbowala się powiesić, robiła to pomału i prawie jej się udało , ktoś w odpowiednim momęcie wszedł i przecioł sznurek. 4 dni osoba była nieprzytomna, lekarze byli zdania że już nie da się jej wybudzić. A jednak obudziła się, ma z lewej strony blizne po sznurku ciągłe problemy z kręgosupem. Ale jej doznania z tego przeżycia są niesamowite , przez te cztery dni była w ciemności i czuła jakby nigdy nie istniała tak opowiada. Wielokrotnie pytałam ją czy bolało, odpowiada że nie że to był momęt nie miała czasu myśleć o bulu. Pytałam czy to prawda że ukazuje się diabel powiedziała że nie, lecz od niektórych którzy prubowali się powiesić słyszy się o tym. Od tamtego czasu mineło 7 lat osoba wiele już przeszła ale nie daje się i do dziś dziękuje babci która przecieła sznurek. Warto żyć jeśli załamuje was coś pogadajcie z kimś dacie dla was bliski a napewno dacie radę.

Oceń: (0) (0)

~mical 10 miesięcy temu

Ja próbowałem powiesić się na klamce. Wisiałem tak przez minute nie mogłem oddychać i wogóle nie straciłem przytomności. Wszyscy piszą że przy powieszeniu po kilku sekundach traci się przytomność a ciężar głowy wystarcza do zaciśnienia tętnic szyjnych. Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego nie straciłem przytomności?

Oceń: (1) (0)

~Daniel 2014-08-22 19:44:19

Cześć wam mam żonę i dzieci o których marzyłem ma firmę i pieniądze ale życie jest bez sensu co by nie było ludzie są podli wojny i usa to oszustwo tez chciałbym umrzeć . Wiem ze nie ma Boga ale boje sie powiesić. Nie mówcie mi ze tchurze popełniają samobójstwo bo to robią odważni którzy znają realia. Sorry ale życie to problem i ściema. Moje mażenie to nigdy sie nie począć ale to nie możliwe . Co mi teraz powiecie? Szkoda gadać

Oceń: (0) (0)

~misza 2013-11-27 12:36:37

Kiedyś Przebudziłem się w nocy Z Powodu Snu Którego Doświadczyłem Tak Jak By moja Dusza się uwolniła i Wędrowała zaświaty ku coś wspaniałego Zarazem Niesamowitego To co widziałem to był jakiś wielki Ogród A w nim dużo Przyjaznych ciepłych Ludzi Krajobraz górzysty z oazą zieleni kwiatów każdy był czymś zajęty Kwiatów Pnących się ku górze Uczucie Niesamowite

Oceń: (1) (0)

moni50 2013-07-14 09:58:07

Czy powieszenie jest skuteczne i czy może się nie udać?

Oceń: (0) (0)

mario60 2013-07-13 14:38:57

Czy powieszenie może się nie udać i dlaczego?Proszę o konkretną odpowiedz.Dziękuje.

<< Poprzednie
1 2 3 4 Następne >>

Zgłoś nadużycie

Dodaj odpowiedź do pytania

Teraz bez logowania

Zadaj własne pytanie

Teraz bez logowania

Inne pytania z tej kategorii

Witam. Mam problem:...

Autor: Kasiula1993, Odpowiedzi: 2

Co zrobić zeby się...

Autor: ~Gothica, Odpowiedzi: 4

Jak zmienic samoocenę?

Autor: tinak, Odpowiedzi: 4

Jak poradzić sobie ze...

Autor: meg935, Odpowiedzi: 1

Dlaczego mam bóle w...

Autor: Monika17, Odpowiedzi: 4

Linki